Nera





— Żadnego O'Wall'a nie znam.
Milczeli oba, w tem zapukano do drzwi, Marceli uchylił je, zajrzał i rzekł do dyrektora.
— Kawiarnię chcę zamknąć.
Kończcie lub odłużcie to na później...
Belotti, poszeptawszy żywo, odprawił go, drzwi się zamknęły. Przystąpił do Simona.
— Życzyłem sobie pożyczyć pieniędzy, — rzekł, — żadnego innego interesu nie myślę i nie mogę poczynić, chcesz pan o to traktować, czy nie?
— Ja waćpanu pieniądze przynoszę, — odpowiedział żyd, — tylko pożyczać ich nie chcę, ale sierotę z rąk jego wykupić. Co za nią?
To mówiąc stary, wstał.
Twarz jego, na którą spojrzał dyrektor, była w osobliwy sposób zmieniona, pergaminowa jej żółtość jakimś odcieniem rumieńca się ożywiła, oczy zaiskrzyły się, — uczucie
drgało w tych rysach od wyrażenia go odwykłych. Włoch dopiero teraz zaczynał wierzyć, iż istotnie węzeł jakiś łączył Nerę z tym obrzydłym lichwiarzem starym.
Dreszcze przeszły po nim.
— Czy Nera wie o tem, że Waćpan?... — począł Belotti, któremu Simon przerwał natychmiast.
— Nera nie wie o niczem.
— Ale jakiż dowód, że to nie jest...
— Dowody się znajdą w miejscu i czasie, — dorzucił skwapliwie Simon.
Niespokojny Belotti zaczął biegać po izdebce.
— Daj-że mi Waćpan czas do namysłu!— zawołał W ostatku. — Waćpan sam porównałeś ją do dyamentu. Ani Regenta, ani Kohi-Nora nie pozbywa się na poczekaniu.
Dla mnie ona reprezentuje... przyszłość... kto wie ile, — krocie!!
Nie trzeba przesądzać, bo się może nic a nic nie dostać, — rzeki Simon.
— Bądź Waćpan rozsądnym i umiarkowanym, a wyjdziesz na tem lepiej. Ale — dziś, późno jest. U mnie w sklepie ja o interesie tym mówić nie mogę.
Chcesz Waćpan, abyśmy się zeszli jutro! Gdzie?
Włoch pomyślał trochę.
— Wszystko mi jedno, gdziekolwiekbądź, — odparł zniechęcony i zakłopotany.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>