Nera





na straży pilnej będę, abym jej nie da} matce, — rzekł książę, — i czuwać muszę, aby Simon jej nie chciał wydać za bogatego żyda.
Jakkolwiek uważam izraelitów za najstarszą arystokracyą na tej ziemi, — ale zięcia izraela nie życzę sobie, bo prędzej czy później córkę tę uznać chcę i będę musiał.
Nikt nie życzy sobie zejść z tej ziemi bezdzietnym.
Mówiąc to, podał rękę baronowi.
— Muszę iść na kolej, aby tam powitać wujaszka, którego od lat wielu nie widziałem, — mówił, żegnając się, — potem będę "robił honory" Nizzy poczciwemu staremu
Rumunowi, potem...
Rozstali się, — Hausgarde ziewnął i dalej czytał gazetę.
Około południa, rzadki gość, — zjawił się tu hr. Lesław i zastał jeszcze gospodarza.
Lesław pewnie sam przed sobą się z tego nie tłómaczył, dlaczego od wyjazdu Nery więcej wizyt oddawał i szukał ludzi, niż zwykle.
Był niespokojny i gonił za wiadomościami — o niej.
Hausgarde byłby ich mógł nawet dostarczyć, dzięki swej odnowionej znajomości z Filipesco, ale stosunek ten dla ogółu był — niewidoczny, ani książe, ani baron się nie
chwalili z nim.
Na Lesławie żadnej znacznej zmiany nie było widać, — nie zdradzał się z tym niepokojem, który jego samego dziwił i straszył, — lecz bystre oko postrzegacza wprawnego mogło w
ciągu dni ostatnich pochwycić pewien odcień humoru, swobody, — inny, niż zwyczajny.
Hausgarde zdawna był na tropie, domyślał się, zgadywał, że ten zimny, prawidłowy młodzieniec żywo się zajmował Nerą.
Bawiło go to, że naostatek miał słabostkę i że się z nią ukrywał.
— Nizza, — rzekł wkrótce po przywitaniu dyplomata, — straciła cały swój tegoroczny urok, nieprawdaż, tracąc tę piękną, zagadkowa amazonkę.
Lesław mimowolnie się trochę zarumienił i — poprawił, nie potrzebujące najmniejszej poprawki, rękawiczki, bardzo prawidłowo ułożone i zapięte.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>