Nera





Wybór barona Hausgarde nie był złym wcale, a on dla samej ciekawości psychologicznej chętnie służył księciu Filipesco. Jego to bawiło.
Siedział jeszcze w swej willi przy śniadaniu z rannym dziennikiem w ręku baron, gdy wszedł Filipesco. Wskazał mu miejsce przy sobie, nie przerywając rozpoczętego "Figara"...
a książę cygaro zapalił.
Po chwili baron się zwrócił ku niemu.
— Cóż nowego?
— Nic. Oprócz, że powracam od Nikopulo...
— Tak rano?
— Chciałem ją zastać samą i zastałem jeszcze nawet na dziś nie ufarbowaną. Wiesz, panie baronie, o co mi szło?
Chciałem, ofiarując jej moje usługi, w istocie się dowiedzieć, co ona zamyśla względem córki.
Nie mam wcale zbyt czułego serca, ale mi tego dziecka żal, gdyby wpaść miało w ręce tej kobiety. Zdaje się jej, że córkę kocha...
Ja nie sądzę, ażeby kogokolwiek kochać w istocie mogła. Do kochania nawet, które uchodzi za czynność mimowolną i bezrozumną, potrzeba trochę rozsądku.
Stara Nikopulo, pardon, jest za głupia, aby nawet kochać mogła. Dziecko kochając, tylko się niem chlubić i psuć je będzie. Nie! nie mogę dopuścić, aby ją odzyskała.
Wolę już ją zostawić w rękach Simona. Zresztą, ja też zdaleka myślę czuwać nad nią.
Baron spojrzał mu bystro w oczy.
— Odzywa się więc w was głos krwi?
— zapytał z uśmiechem.
— Nie żartujmy tym razem, — rzekł Filipesco. — Ani ja, ani wy, baronie, w głos krwi nie wierzycie, ale...
ale są pewne obowiązki, których najdrapieżniejszy egoizm, jak mój, zaprzeć się nie może. Względem dziecka obowiązki są niezaprzeczone.
Dziecko mi może powiedzieć, — mości panie, nie prosiłem, abyś mi dał życie, — dałeś mi je, staraj że się, aby było znośnem.
Głosu krwi, jak wszystkich mistycznych i tajem-
niczych głosów, prądów itp., — ja — nie uznaję.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>