Nera






Szyderstwo to do żywego dotknęło widać księżnę, gdyż zerwała się z siedzenia.
— Zawsze ten sam cynizm w waćpanu, zawsze urągowisko! — zawołała.
— Ale, kochana pani, — wtrącił Filipesco, — naprzód na starość człowiek się nie zmienia, przeciwnie, twardnieje w formie, jaką młodość nadała, — powtóre, ja tem
żyję, że ze wszystkiego szydzę. Gdybym miał płakać nad głupstwami ludzkiemi i własnemi, — dawnoby było po mnie.
Światby na tem nie stracił, ale ja jestem tego zdania, że dopóki człowiek może jeść świeże ostrygi, homara, trufle i pasztet z wątróbek, — a pić szampana i stare
węgierskie, — powinien spełniać ten obowiązek i nie śpieszyć się z pożegnaniem tych przysmaków.
To mówiąc, Filipesco wstał powoli.
— Zatem, mości księżno, co się tyczy tej Nery, nic mi nie masz do rozkazania? Gdybyś sobie życzyła, abym jej pomagał w odzyskaniu jej?
— Dziękuję, dziękuję.
Zobaczymy, — poczęła mruczeć księżna. — Nie jestem zdecydowaną, co pocznę. Nie wiem.
— W przewidywaniu, że moje świadectwo może być potrzebnem, — dodał Filipesco, — chciałem zawiadomić ją, że tymczasowo będę w Nizzy. Gram W Monaco.
Gdybym się zgrał zupełnie... no, nie wiem! będę musiał wrócić do kochanej ojczyzny. Sapristi! i szukać tam owej spuścizny, mój adres, Bukareszt, — poste-restante.
Zresztą adwokata mam tam zawsze.
Książę dobył pugilares i począł szukać.
— Adwokat, — Stefan Romanul?
Księżna słuchała obojętnie, jakby jej to wcale nie obchodziło.
— Jeszcze słowo, — rzekł, zabierając się do wyjścia książę. — Chodziłem się dowiedzieć o Simona. Zniknął. W sklepie jakiś elegancki młodzieniec.
Nera pośpiesznym pociągiem wyjechała do Paryża. Dziadunio dodał jej do towarzystwa — panią pułkownikową de 1a Porte!
Śmiał się znowu książę.
— Pułkownikową znasz księżna? Zapytana wzrok podniosła na niego.
— Słyszałam o niej.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>